Ukryte excusy

Zacznijmy od podstaw.

Czym jest excuse? Excuse po angielsku znaczy "wymówka". W uwodzeniu excusem nazywamy wszystko, co pojawia się w naszej głowie i powstrzymuje nas przed działaniem. Jeśli już jakiś czas zajmujesz się uwodzeniem, to ten termin powinien być Ci znany. Ale czym są zatem ukryte excusy?

Ha! Ukryte excusy to Twój największy, najokropniejszy, najgorszy i najwredniejszy przeciwnik. ;) Dlaczego? Ponieważ sam sobie często nie zdajesz sprawy, że jest to właśnie excuse. Jak on wygląda?

Zazwyczaj większość z nas jest świadoma jak działają zwykłe excusy, bo dość łatwo je namierzyć. Oto kilka przykładów:

  • nie jestem wystarczająco kompetentny

  • nie mam wystarczająco dużo wiedzy teoretycznej

  • a co jak jej chłopak wróci?

  • przecież jest razem z koleżankami, to jak mam podejść?

  • wygląda na dziewczynę spoza mojej ligi

  • etc...


Te excusy każdy z nas zna. Ale co by było, gdybym powiedział Ci, że jest ich znacznie więcej? A jeśli dodam, że z większości z nich nie zdajesz sobie sprawy?

W mojej 5-letniej już karierze trenera uwodzenia miałem okazję przeszkolić setki facetów. I większość ma ten problem, że nie potrafi dotrzeć głębiej i zauważyć, że tak naprawdę wiele rzeczy, które postrzegają za rzeczywistość są tak naprawdę tylko excusami. Oto kilka przykładów:

  • nie mam energii;

  • nie czuję się w tych ciuchach dobrze;

  • ona rozmawia przez telefon;

  • nie wygląda na przyjacielską osobę;

  • nie jest w moim typie;

  • siedzi z facetem;

  • nie mam pomysłu jak otworzyć;

  • tu powinienem zadziałać directem/indirectem/cokolwiek;

  • nie mam czasu.


Pozwól, że odpowiem Ci na nie:

  • a gdyby do pomieszczenia weszła właśnie Angelina Jolie, to nie znalazł byś trochę więcej energii?

  • a dlaczego w tych ciuchach nie czujesz się komfortowo, może dlatego, że zazwyczaj ich nie nosisz?

  • czemu nie miałbyś podejść do niej i sprawdzić, co się stanie, gdy kulturalnie przerwiesz jej rozmowę?

  • skąd wiesz, że nie miała kiepskiego dnia w pracy albo martwi się, że nie może sobie nikogo znaleźć?

  • a gdyby była ubrana w samą bieliznę i ściągała Ci majtki, to byś jej powiedział: "nie, nie... wiesz, nie bierz go do ust..."? ;)

  • hmmm... a całują się albo intymnie przytulają?

  • a myślałeś o tym, żeby podejść i powiedzieć "cześć, chciałem do ciebie jakoś błyskotliwie zagadać, ale wszystkie teksty na podryw wypadły mi z głowy, Maciej jestem"?

  • a co by się wydarzyło, gdybyś zdecydował się wypróbować coś nowego?

  • naprawdę nie znajdziesz 30 sekund, aby spróbować szybko od niej wziąć numer?


(Tak, dobrze zgadłeś, moi kursanci mają przerąbane... ;) )

Jak długo już się mamisz takimi tekstami? Owszem, brzmią prawdziwie, ale do diaska, przyszło Ci kiedyś do głowy, że to tylko excusy? :) Jak często sam sobie stawiasz wyzwania?

Mój trener od Krav Magi nauczył mnie jednego - jeśli chcesz coś w życiu osiągnąć, musisz udowodnić sobie, że jesteś w stanie wyciągnąć z siebie więcej niż 100%. Wyobraź sobie, że właśnie przebiegłeś 10 kilometrów. Padasz, jesteś zmęczony, nie masz sił. A tu nagle zaczyna gonić Cię ekipa pseudokibiców. Co, powiesz im, że nie masz siły, czy coś z siebie jeszcze dasz? :)

Jest tylko jedno pytanie, które powinieneś sobie zadać:

Czy obiektywnie rzecz biorą to jest bezsprzeczny fakt,
czy może jest to tylko moja opinia?
Czy gdybym naprawdę chciał, to mógłbym to zrobić?


Jeśli jest to tylko jakiś głupi koncept w Twoje głowie - to wiesz co zrobić! :)

Pozdrawiam ciepło,
Merlin